gwpk

   Rankiem 29 listopada Piotr Twardowski, pracownik Gostynińsko-Włocławskiego Parku Krajobrazowego, otrzymał telefoniczne zgłoszenie o błąkającym się wokół gospodarstwa boćku.

Kiedy dotarliśmy pod wskazany adres, okazało się, że ptak krąży po obejściu gospodarzy już dwa miesiące. Do swojej zimowej ojczyzny zbytnio się nie kwapi, nie zdając sobie sprawy, że zima w Polsce może być dla niego poważnym zagrożeniem. Bociek zadomowił się tak bardzo w gospodarstwie, że nie były dla niego straszne koguty, psiaki a nawet ludzie. Gospodyni powiedziała nam, że kiedy ptak jest głodny, podchodzi do drzwi i stukając dziobem dopomina się karmy.
Fakt, że bocian nie odleciał do ciepłych krajów, może świadczyć o jakiejś dysfunkcji fizycznej lub psychicznej zwierzęcia. Dlatego postanowiliśmy zabrać go do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Chronionych, prowadzonego przez GWPK aby poobserwować jego zachowanie i stan zdrowia.
Joanna Seklecka-Tarka .