Wzorowo zachował się Pan Krzysztof Dams z Suchorączka, który zauważył w pobliżu swojej posesji osłabionego bielika niepotrafiącego wzbić się w powietrze. Dodatkowo ptak został zaatakowany przez kruki, które prawdopodobnie wydziobały ptakowi pióra z ogona. Pan Krzysztof zaopiekował się potężnym ptakiem podejmując jednocześnie współpracę z Krajeńskim Parkiem Krajobrazowym.

Dzięki pomocy dyrekcji Krajeńskiego Parku Krajobrazowego – Pana Krzysztofa Wojtkowiaka oraz Mirosława Łebek ptak został przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Pomieczynie w pobliżu Wejherowa.

Niestety ośrodki rehabilitacji zwierząt w pobliżu naszego regionu żądają za przyjęcie zwierząt pod swoją opiekę dużych pieniędzy, na które częstokroć nie stać gmin, pomimo tego, że do zadań własnych gmin należy m.in. pomoc dzikim zwierzętom, zwłaszcza objętym ochroną.

Pracownicy KPK niejednokrotnie wyręczają samorządy terytorialne w tym zakresie, bo jak podkreślają bezpośredni kontakt człowieka z ptakiem, ale także innym dziko żyjącym zwierzęciem jest stresem, dlatego ważne jest, aby pomoc opierała się na wiedzy, a działania były szybkie zdecydowane i skuteczne.

Warto dodać, że dostojny bielik jest największym ptakiem drapieżnym w Polsce, który jest objęty ścisłą ochroną gatunkową, wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt, a także jest ujęty w załączniku nr 1 do Dyrektywy Ptasiej Unii Europejskiej. Na początku XX w. bielik był na krawędzi wymarcia. Dzięki efektywnym działaniom ochronnym jego populacja na przestrzeni ostatnich 100 lat znacznie wzrosła.

Tym bardziej cieszy, że udało się uratować kolejnego szponiastego. Jak podkreślił ornitolog oraz weterynarz z ośrodka rehabilitacji, ptak jest w stosunkowo dobrej kondycji i po kilkunastodniowej rekonwalescencji dojdzie do pełnego zdrowia, a następnie zostanie wypuszczony na wolność.

Po raz kolejny dzięki dobrej współpracy lokalnej społeczności z Krajeńskim Parkiem Krajobrazowym ptak drapieżny wróci do zdrowia i będzie mógł wzbić się w powietrze.